Świtanie

15966606_1090658757729720_507482186_oNie można przewidzieć przyszłości, jednak wiem, że to dopiero początek czegoś bardzo długiego, że to dopiero świtanie. I jak świtać zaczęło, tak samo miłością jak i szczęściem – to są już ponad linią horyzontu i ogrzewają mój kark jej ręką.

Nie jestem typem mężczyzny, który szybko okazuje uczucia i szybko się otwiera, a tutaj byłem świadomy tego, że dzieje się coś dużego w moim życiu. Dlaczego? Ponieważ chcę jej robić śniadania – po raz pierwszy w życiu robię je nie tylko dla siebie,  po raz pierwszy wstaję o 6 rano, mimo że nie muszę i to po prostu robię – z miłości. Pierwszy raz nie boję się niczego. I pierwszy raz przestało istnieć „moje szczęście” a pojawiło się „nasze szczęście”. I pierwszy raz nie żyję z dnia na dzień, a mam plan na przyszłość. Pierwszy raz brak czasu czyni mnie tak bardzo szczęśliwym. Dobrze jest mieć pewność, czuć coś tak bardzo przeszywającego pierwszy raz. Tak dużo pierwszych razów.

I czuję, że przeszłość nie ma znaczenia. Ten samozachwyt, pozór relacji, szukanie szczęścia – wszystko bez znaczenia, jeśli nie mam momentu, w którym odnajduję początek.  Przewartościowałem wszystko i wiem, że mogę zacząć w każdym momencie, mogę poczuć coś, czego nigdy wcześniej nie czułem i poznać coś, czego wcześniej nie znałem. I to właśnie ona jest moim początkiem tych wszystkich doznań. Początkiem i końcem wszystkiego. Świtaniem. I co innego może się liczyć?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s